RSS

Nowy adres blogu

Posted on

Postanowiłem kontynuować redagowanie blogu pod innym, nowym adresem. Muszę przyznać, że zainteresowanie tym projektem przerosło moje oczekiwania. Jest Was bardzo dużo, za co bardzo dziękuję!

Mam nadzieję, że obecną sytuację uda mi się utrzymać pod nowym adresem:

obyczajeweselne.blogspot.com

 

Zaproszenie weselne

Posted on

Anna Wieczorkiewicz w „Etnografii Polskiej” wyróżnia dwa rodzaje zaproszeń na wesele. Omawiany obyczaj dotyczy przede wszystkim polskiej wsi XIX i XX wieku. Podział zaproszeń weselnych na dwa typy to interesujący pomysł na typologię, nie jest to jednak miejsce na rozważanie zasadności takiego rozróżnienia.

Pierwszy typ zaproszeń związany jest przede wszystkim z przemówieniem. Słowo ma zasadnicze znaczenie w tym przypadku. Sposób oracji jest trudny do ścisłego określenia, przede wszystkim opiera się jednak na monologu. Występuje także atrakcyjna, „ozdobna” forma wypowiedzi (zdarzają się także poetyckie, pisane wierszem). Tekst musi być starannie zaplanowany, by wywołał pożądany efekt, taki jak między innymi przywołanie określonych emocji. Inną cechą charakterystyczną jest stosowanie swego rodzaju formuły, czyli powtarzania pewnych kwestii. Autorka artykułu wgłębia się w wymienione cechy i udowadnia tym samym, jak trudne zadanie stoi przed twórcą tekstu owacyjnego. Oczywiście nie można też zapomnieć tym, że jak w całym weselu i w tym przypadku chodzi w dużej mierze o zabawę. Forma nie powinna być zatem przesadnie uroczysta.

Drugi sposób zaproszenia na wesele dotyczy w większym stopniu elementów niewerbalnych. Zasadniczą różnicą jest tutaj zaangażowanie pary młodej, a nie tak jak w poprzednim przypadku – drużby. Z pewnością wyróżnikiem jest także bardziej ostentacyjna forma całego wydarzenia. Duże znaczenie ma zatem na przykład sposób wejścia i wyjścia oraz zachowanie podczas zaprosin. Oczywiście i w tym przypadku tekst zaproszenia ma istotne znaczenie, jednak oprawa nadaje sytuacji specyficznego nastroju.

Na podstawie:
Wieczorkiewicz, Anna (1991). Słowo i gest. : Dwa warianty weselnych zaprosin. Etnografia Polska t. XXXV, z.1.

Wierzenia i przesądy

Istnieje wiele przesądów dotyczących zachowania i przygotowań związanych z weselem i ślubem. Większa ich lista znajduje się pod adresem umieszczonym na dole wpisu. Na potrzeby bloga wybrano kilka najbardziej interesujących.

Miesiąc, w którym odbywają się uroczystości ślubne, nie powinien zawierać w nazwie litery „R”. Co ciekawe, przesąd ten przemawia do wielu współczesnych narzeczonych, którzy faktycznie unikają tych miesięcy.

Buty, jakie wybiera panna młoda powinny być w pełni zakryte. Odsłonięcie części stopy wróży bowiem nieszczęście.

Przed ślubem zabronione jest przymierzanie obrączek! Później zawsze można je przecież poprawić.

W zasadzie wszystkie zjawiska meteorologiczne to dobry znak. Deszcz to zwiastun bogactwa, a słońce – szczęścia.

Pan młody podczas ceremonii powinien ukryć banknot w swojej kieszeni. Jest to gwarant dostatniego życia w związku.

Należy wystrzegać się potknięcia w drodze do ołtarza – to nie tylko niezręczne, ale stanowi również bardzo złą wróżbę.

O przyszłości związku świadczą świece płonące na ołtarzu. Im jaśniejszy i żywszy jest płomień, tym więcej szczęścia zapowiada się dla związku. Zgaśnięcie świecy wróży natomiast rozstanie.

Opracowano na podstawie:
http://slub-wesele.pl/slub/przesady.html

Błogosławieństwo

Tradycyjnym zwyczajem, szczególnie popularnym w dawniejszych latach, jest błogosławieństwo. Do dziś rodzice pary młodej błogosławią i dobrze życzą narzeczonym, jednak samo wydarzenie zatraciło pierwotną, tradycyjną otoczkę. W dawnych czasach w proces błogosławieństwa zaangażowanych było wiele osób, noszących stosowne odzienie. Z czasem i to zaczęło się jednak zmieniać.

W niektórych regionach obyczaj ten zwany był przeprosinami. Charakter błogosławieństwa był raczej poważny i oficjalny, w przeciwieństwie do wielu obyczajów ślubnych i weselnych cechujących się radością i zabawą. Jest to związane z powagą sytuacji i religijnej specyfice błogosławieństwa. Nie mogło zabraknąć wody święconej, którą kropiono zakochanych, wykonywano również znak krzyża i wygłaszano treść błogosławieństwa.

Takie działania miały zapewnić młodej parze szczęście i dobrobyt, oddawano ich także w ręce Boga. Dawniej wsparcie rodziców było nieodzownym elementem ślubu, dlatego też cały obyczaj był niezwykle istotny. W dawnej Polsce charakterystyczny dla przeprosin był także rzewny płacz panny młodej. W tamtych czasach, ale i obecnie, błogosławieństwo następowało zaraz przed wyjazdem do kościoła.

Opracowano na podstawie:

http://rzeszowzaprasza.pl/informator_slubny,148,slub_artykuly.html

Polterabend

Polterabend jest zwyczajem szczególnie popularnym w kilku regionach Polski, do których zaliczyć można z pewnością Śląsk, Pomorze oraz Wielkopolskę. Zwyczaj pochodzi od naszych zachodnich sąsiadów, Niemców. Stąd też jego nazwa. Po części obyczaj ten zyskał popularność także w innych częściach kraju, znany jest też za granicą.

Zgromadzenie gości weselnych (w tym rodziny) odbywa się zgodnie z obyczajem najczęściej w piątek – dzień przed ślubem. Porą, gdy obrzęd następuje, jest wieczór. Obecnie realizacja tej tradycji związana jest z tłuczeniem szkła na progu domu panny młodej. Niszczone mogą być pojemniki i naczynia dowolnego rodzaju (warto dodać, że na Śląsku panuje odmiana zwyczaju, która wymaga tłuczenia porcelany). Wszystkiemu towarzyszy hałaśliwe i radosne zachowanie gości. Nie może zabraknąć poczęstunku, alkoholu i radosnego świętowania. Pomagają w tym często goście, którzy życzą pomyślnie parze młodej, jednak nie uczestniczą w ślubie czy weselu.

Oczywiście jak każdy obyczaj, również Polterabend związany jest z określonymi założeniami. W tym przypadku, duża ilość potłuczonych naczyń, zastaw itd. ma zapewnić nowemu związkowi szczęście i ochronę przed złymi siłami…

Opracowano na podstawie:
http://www.zaslubiny.pl/artykuly/polterabend-szklane-swietowanie
http://pl.wikipedia.org/wiki/Polterabend

Pokładziny w Polsce

Pokładziny to niezwykły zwyczaj, popularny w dawniejszych czasach w różnych rejonach kraju, a także poza jego granicami. Przyczyny powstania obrzędu pokładzin są najprawdopodobniej historycznie związane z charakterem ślubu, który stanowił w zasadzie transakcję na określonych zasadach. Mówiąc krótko, obrzęd związany jest publiczną konsumpcją związku narzeczonych i oceną tego aktu przez rodzinę. Od pozytywnego zaopiniowania rezultatów zależała przyszłość związku…

Pokładziny można podzielić na etapy:
1.    Oględziny panny młodej przez druhny,
2.    Ubieranie panny młodej w białą koszulkę,
3.    Konsumpcja związku w towarzystwie gości i rodziny,
4.    Analiza koszuli w celu odnalezienia śladów,
5.    Publiczna prezentacja zużytego odzienia,
6.    Zgoda rodzin na związek (po czym następują oczepiny i dalsze obyczaje ślubne).

Należy podkreślić, że brak pożądanego rezultatu podczas oględzin koszuli przerywał dalsze działania i powodował nawet niszczenie domu panny młodej i poważne skłócenie rodzin państwa młodych.

Z czasem, już w XIX wieku, obyczaj ulegał zmianom. Istotną zmianą jest mniej publiczny charakter obcowania partnerów – goście opuszczali izbę, lub zostawało tylko niewielkie grono.

Opracowano na podstawie:
Stomma, Ludwik (1975). Rytuał pokładzin w Polsce – analiza strukturalna. Etnografia Polska t. XIX, z. 1.

Uroczystość weselna w Sieradzu

Tradycyjne wesele w Sieradzu wymaga udziału (prócz państwa młodych) starszego drużby, starszej swaszki, druhen i młodziunów. Chyba najbardziej istotną rolę pełnił dawniej drużba, którego poznać można po charakterystycznym ubiorze – powinien być przepasany wstęgą o określonym kolorze. Była to odpowiedzialna funkcja, gdyż drużba dbał o porządek a także miał swój udział finansowy w uroczystości. Symboliczna odpowiedzialność drużby i pewne obowiązki, jak wiadomo, przetrwały do dziś, jednak znaczenie tej funkcji zmieniło się diametralnie. Zadaniem swaszki było natomiast służenie pannie młodej. I w tym przypadku nie mogło się obyć bez wydatków na poczęstunek i inne niezbędne dodatki. Zadaniem młodziunów było zwoływanie gości na wesele. Obowiązywał również określony strój i akcesoria, takie jak baty i sztuczne kwiaty.

Interesującym obyczajem było ubieranie panny młodej w specjalną koronę. W jej odbiorze asystowała swaszka i druhne. Korona była oczywiście kolorowa i bogato zdobiona. W tym czasie asystujące dziewczęta śpiewały pieśni.

Po całym obrzędzie związanym z koroną przybywała reszta osób zaangażowanych w wesele wraz z gośćmi. Następowało uroczyste zdobienie ubiorów. Wszystko to zostało bogato zilustrowano pod adresem strony, która stanowiła źródło tego opracowania:

Opracowano na podstawie:
http://www.tekfolksieradz.com.pl/zwyczaje.html

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.